Projekt współfinansowany przez Unię Europejską w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego
Z życia sieci...

Trzy obszary działania Dzieła Kolpinga - Rozmowa z Hubertem Tintelottem


„Zaszczepiać w ludziach dalej tę ideę – to byłoby wspaniałe!”


Trzy obszary działania Dzieła Kolpinga: świat pracy, małżeństwo i rodzina, zaangażowanie społeczno-polityczne

Rozmowa z Hubertem Tintelottem – sekretarzem generalnym Międzynarodowego Dzieła Kolpinga – o działaniach na rzecz świata pracy i rozwoju Dzieła Kolpinga na świecie


-Dzieło Kolpinga uchwaliło w roku 2007, podczas zebrania generalnego w Alshopahok na Węgrzech, swój pięcioletni program, którego motto brzmi: „W duchu Kolpinga siejmy ziarna nadziei dla świata pracy”. Dlaczego Kolping zajmuje się tematem pracy?
Myślę, że temat związany ze światem pracy ma dla Dzieła Kolpinga znaczenie nadrzędne. Gdy się przegląda encykliki z ostatnich lat, między innymi autorstwa Jana Pawła II, to przykładowo w encyklice „Laborem exercens”, możemy znaleźć zdanie: „Kwestie społeczne będą rozwiązywane w obszarze świata pracy”. A Dzieło Kolpinga zostało założone po to, by pomagać w rozwiązywaniu problemów społecznych pojawiających się w każdym czasie i na różnych płaszczyznach. Dlatego musimy zajmować się tym tematem, bo w ten sposób rozwiązujemy kwestie społeczne. W chwili obecnej jesteśmy świadkami pewnej tendencji w świecie pracy, która polega raczej na ograniczaniu praw pracowników, a nie na ich wzmacnianiu. Problem ten bardzo wyraźnie porusza papież Benedykt XVI w swojej encyklice „Caritas in veritate”, kiedy pisze, że w czasach globalizacji związki zawodowe tracą na znaczeniu na korzyść pracodawców i z tego punktu widzeniu jak najszybciej muszą być podjęte kroki w zakresie wzmocnienia praw pracowników. Dlatego wzywa on katolicki ruch świeckich, jakim jest Dzieło Kolpinga, aby wspólnie ze związkami zawodowymi angażowało się w umacnianie praw pracowniczych.
- Jakie tematy związane ze światem pracy porusza Dzieło Kolpinga i jakich kwestii one dotyczą?
Zaplanowaliśmy sobie, aby przez 5 lat zajmować się co roku innym obszarem tematycznym. Pierwszym z tematów było chrześcijańskie rozumienie pracy. Chodziło o to, by pokazać wyraźnie, że praca nie musi być tylko pracą zarobkową. Pracą jest bowiem także społeczne zaangażowanie członków różnych organizacji, jak i wychowywanie i opieka nad dzieckiem, które realizuje matka. Tak więc chrześcijańskie rozumienie pracy to termin szeroki, wykraczający poza ramy pracy zarobkowej. W drugim roku na pierwszym planie było kształcenie zawodowe. Tu staraliśmy się odpowiedzieć na pytanie, co możemy jako Dzieło Kolpinga uczynić, aby poprzez oferty kształcenia zawodowego, pomóc rozwijać ludziom ich talenty i umiejętności, przyczyniając się w ten sposób do ich lepszej pozycji na rynku pracy. W roku 2009 tematem przewodnim było bezrobocie. Próbowaliśmy odpowiedzieć na pytanie, co Kolping może uczynić, aby skutecznie walczyć z tym problemem. Dobrym przykładem aktywności w tym obszarze jest działalność Dzieła Kolpinga w Polsce: Centra dla Bezrobotnych, poradnictwo zawodowe, pośrednictwo pracy. Innym przykładem jest tworzenie miejsc pracy poprzez system mikrokredytów. A wszystko zmierza ku temu, by  pomóc ludziom znajdującym się w trudniej sytuacji – w sytuacji braku zatrudnienia – w pokonaniu tego problemu. W roku 2010 będziemy dyskutować o tzw. o sektorze nieformalnym, albo tak jak to się mówi w Europie, o trudnych warunkach pracy. Chodzi tu także o pracę tymczasową, sezonową czy chałupniczą lub o stanowiska pracy dla praktykantów . Generalnie chodzi o miejsca pracy, które nie są w podobny sposób jak normalna praca, objęte ubezpieczeniem społecznym. W krajach rozwijających się, takie miejsca pracy bez ubezpieczenia społecznego stanowią 80%. Tak, 80% miejsc pracy w krajach rozwijających się, to praca bez jakiegokolwiek zabezpieczenia społecznego. Co można więc w tej dziedzinie zrobić, jak pomóc ludziom i co Kolping może uczynić w tej sytuacji – będziemy próbowali na te pytania odpowiedzieć. W roku 2011 natomiast zajmiemy się tematem podnoszenia kwalifikacji, dokształcania: Jak pomóc ludziom znajdującym się na rynku pracy w podnoszeniu kwalifikacji, tak aby mogli utrzymać swoje miejsce pracy i aby mogli sprostać wciąż rosnącym wymaganiom na zmieniającym się rynku pracy.
- Czy młodzież w jakiś sposób uczestniczy w realizacji tego programu?
Zebranie generalne uchwala program dla całego Związku. Oczywiście Młody Kolping zajmuje się nim w osobnych gremiach i w inny sposób. W Niemczech np. Młody Kolping podjął inicjatywę pomocy w zakresie przygotowania osób do rozmów kwalifikacyjnych z pracodawcą: jak należy przygotować list motywacyjny i jak odpowiadać na pytania w trakcie rozmowy z pracodawcą, aby zakończyła się ona sukcesem, tj. podjęciem zatrudnienia – takie tematy były poruszane na warsztatach.
-Co robią poszczególne związki narodowe wchodzące w skład Międzynarodowego Dzieła Kolpinga na rzecz świata pracy?
W tej chwili Dzieło Kolpinga zrzesza ponad 60 krajów. I tyle, ile jest krajów, tyle jest pomysłów na realizację działań. Można powiedzieć, że bardzo ważnym działaniem realizowanym prawie we wszystkich 60 krajach jest kształcenie zawodowe. Natomiast deficyt mamy w działaniach związanych z problemami prawa pracy. Co to są prawa pracownicze? Jak możemy – współpracując ze związkami zawodowymi w ramach dialogu społecznego – wpłynąć na decyzje polityczne, aby ramowe warunki zatrudnienia dopuszczały tylko godną pracę – tu mamy deficyt. Jeśli chodzi o konkretną pomoc: oferty kształcenia zawodowego, centra dla bezrobotnych, ośrodki kształceniowe, wsparcie drobnych przedsiębiorców, szkolenia dla przedsiębiorców – w tych dziedzinach wszystkie związki kolpingowskie są bardzo silne i prowadzą bardzo różnorodne działania. W tym obszarze jesteśmy dobrzy, ale w zmaganiach o prawa pracownicze jesteśmy słabsi.
-Czy w realizacji tego programu coś się nie udało? Czy były jakieś porażki?
Program dotyczy wszystkich krajów, ale nie we wszystkich krajach z taką samą intensywnością jest realizowany każdy punkt programu. Owszem związki narodowe realizowały działania w tym zakresie, ale niekoniecznie każdego roku realizowały coś szczególnego w głównym obszarze obowiązującym w danym roku. W 2/3 krajów udało się dobrze zrealizować dotychczasowy program, ale 1/3 krajów nie zainspirowała się tym tematem i nie dała się wyrwać ze swojej wyznaczonej wcześniej ścieżki działań.
-Jak Pan ocenia działania realizowane przez Dzieło Kolpinga w Polsce w tym zakresie?
Myślę, że Dzieło Kolpinga w Polsce jest dość mocno skoncentrowane na działaniach związanych z rynkiem pracy i jest to bardzo logiczne, biorąc pod uwagę wielkość Związku. Nie można się przecież w równym stopniu zajmować wszystkimi tematami. Jeśli chodzi o opiekę nad bezrobotnymi i pomoc dla bezrobotnych, to wykonaliście kawał dobrej roboty. Wasze działania są wzorcowe. I o ile jest ważne dziś, żeby organizacja miała swój wypracowany profil działania i była rozpoznawalna w społeczeństwie, to jest jak najbardziej właściwe, że Związek o ograniczonych możliwościach działania ze względu na swoją wielkość poprzez skoncentrowanie na obszarze rynku pracy, może być dostrzegany jako organizacja o szczególnych kompetencjach w tej dziedzinie.
-Dziękujemy bardzo za to uznanie. Czy oprócz świata pracy są jakieś inne priorytety, na których Międzynarodowy Dzieło Kolpinga jest skoncentrowane?
Dzieło Kolpinga – jeśli oczywiście chcemy być wierni naszej misji – musi mieć na uwadze trzy merytoryczne obszary. Świat pracy jest właśnie tym pierwszym. Następnym bardzo ważnym obszarem tematycznym jest małżeństwo i rodzina. Co możemy zrobić dla rodzin? Szczególnie w czasach, kiedy wzrasta indywidualizm i wiele rodzin się rozpada, wiele rodzin przechodzi kryzys, zadajemy sobie pytanie, co możemy zrobić dla ludzi, którzy przeżyli takie sytuacje? W jaki sposób możemy im zapewnić choć namiastkę bezpieczeństwa i opieki w takiej rodzinnej wspólnocie jak Kolping? Trzecim obszarem działania jest zaangażowanie społeczno-polityczne. Powinniśmy brać udział w dyskusjach społeczno-politycznych, szczególnie, jeśli chodzi o wartości chrześcijańskie Najczęściej chodzi o takie sprawy jak godność człowieka, eutanazja, aborcja. I inne aktualne tematy. Powinniśmy w takich sprawach, w takich debatach zabierać głos i włączać się w dyskusję. Ale nadrzędną sprawą jest nasza wiara. Jak możemy pomóc naszym członkom umocnić ich własną wiarę, w jaki sposób możemy jako Dzieło Kolpinga współuczestniczyć i pomagać w tworzeniu Kościoła. Na nas leży także pewna odpowiedzialność zdecydowanego wypowiadania się na temat roli świeckich, wskazywania obszarów, w których świeccy mogą współdziałać i współuczestniczyć.
-Co chciałby Pan przekazać członkom Dzieła Kolpinga z Polski?
Myślę, że Dzieło Kolpinga w Polsce jest jeszcze względnie małym Związkiem w stosunku do wielkości kraju. Chciałbym zachęcić Dzieło Kolpinga w Polsce i jego członków, by nadal umacniali swoje młode stowarzyszenia – Rodziny Kolpinga tak, aby inni dali się ponieść temu zapałowi. Dzieło Kolpinga w Polsce może być dumne z tego, co osiągnęło. To jest też bardzo ważny powód do tego, aby iść dalej naprzód. Możemy sobie przecież powiedzieć, że nam, jako nie tak dużej grupie, bardzo wiele rzeczy się udało i z tego możemy być dumni. Potrafimy przecież oferować ludziom pomoc, wiele już dla społeczeństwa zrobiliśmy, jesteśmy także dynamiczną częścią społeczeństwa obywatelskiego i ten obszar należałoby rozbudować, znajdywać zwolenników, którzy powiedzą: „Tak, chętnie przyłączę się do Kolpinga!” Zaszczepiać w ludziach tę ideę, to byłoby wspaniałe, gdyby się udało!
-Powiedział Pan, że Dzieło Kolpinga w Polsce jest stosunkowo małym Związkiem. Jak Pan myśli, jakie są tego przyczyny?
W każdym kraju przyczyny mogą być różne. Ogólnie w Europie – nie jest to zjawisko tylko polskie, ale można powiedzieć ogólnoeuropejskie – a więc w Europie przeżywamy w chwili obecnej dwa nurty, które nam przeszkadzają w ofensywnym rozwoju. Pierwszy problem to laicyzacja. Coraz więcej ludzi nie stawia wiary na pierwszym miejscu w swoim życiu. A ponieważ podłożem wszelkich naszych działań w Kolpingu jest wiara, to jest to pierwsza przeszkoda, którą ludzie pragnący z nami działać muszą pokonać. Bo nam chodzi o wiarę, o Kościół. Drugą przeszkodą jest fakt, że w Europie przybiera na sile indywidualizm. Człowiek patrzy tylko na siebie i swoje własne interesy. Nie jest już gotów solidarnie z innymi dzielić odpowiedzialność i ją podejmować. Mówi: „Chcę wolności dla siebie”. A wolność oznacza przecież: być dla innych, móc działać na rzecz czegoś, a nie: nic nie robić. I o tym się właśnie niestety zapomina. To niektóre z powodów, przez które, jako Związek przeżywamy trudności w Europie.  Przykład ten dotyczy wszystkich stowarzyszeń, nie tylko związków kolpingowskich. Trudności w znalezieniu członków mają dzisiaj także związki sportowe, ponieważ istnieją studia sportowe. Do studia sportowego idę wtedy, kiedy chcę, z kim chcę i na jak długo chcę. A jeśli należę do drużyny piłki nożnej, to mam w każdy wtorek trening, na którym muszę być obecny od osiemnastej do dwudziestej pierwszej, a w każdą niedzielę mam mecz. Mam więc ustalone godziny, którym się muszę podporządkować. I to zaprzecza poczuciu wolności wielu ludzi, i dlatego nawet związki sportowe przeżywają trudności w pozyskiwaniu członków. Dlatego o wiele trudniej jest działać katolickim stowarzyszeniom, tym bardziej, że nasze działania oparte są na wartościach chrześcijańskich
- Gdzie w chwili obecnej obserwuje się największy rozwój Dzieła Kolpinga?
Powiedziałbym, że są dwa ośrodki, gdzie dynamika rozwoju jest najwyższa. Pierwszy to Afryka. Tu Dzieło Kolpinga najmocniej się rozwija. Ponadto w niektórych państwach Azji np. w Indiach, gdzie w chwili obecnej Kolping liczy już ponad 25 000 członków. Bardzo dobrze rozwija się Dzieło Kolpinga w Wietnamie, mimo że mamy tu bardzo trudną sytuację polityczną, gdyż Kościół jest prześladowany. Ale mimo to liczba członków Dzieła Kolpinga mocno wzrasta.
- Z czego wynika ten rozwój?
W Indiach chodzi o system kredytowy, oferowany przez tamtejsze Dzieło Kolpinga, który stanowi bezpośrednią pomoc dla członków. Każdy członek Kolpinga jest zarazem członkiem „grupy oszczędzającej”. W określonym czasie te „grupy oszczędzające” mają zebrać taki kapitał, aby mogły one udzielić małych kredytów swoim członkom. System ten okazał się takim sukcesem, że wszyscy członkowie grup, którzy stali się członkami Dzieła Kolpinga w ciągu ostatnich 20 lat mogli co najmniej podwoić swoje dochody. To jest właśnie motywacja, która powoduje, że ludzie chcą w tym uczestniczyć. A drugi powód jest taki, że religijność odgrywa o wiele bardziej dominująca rolę w krajach Afryki i Azji niż w Europie. Religia jest dla ludzi z Afryki i Azji czymś tak ważnym i centralnym, że w żadnym wypadku nie mogą oni sobie wyobrazić sytuacji, że mogłaby ona nie mieć dla ich życia żadnego znaczenia.
- Słyszeliśmy wielokrotnie o prześladowaniach katolików w Indiach. Czy Rodziny Kolpinga w Indiach również są narażone na prześladowania?
Kolping działa w Indiach w trzech południowych regionach. Tam na szczęście te prześladowania nie są tak nasilone. Są wprawdzie napięcia, które oczywiście przeszkadzają w rozwoju. Przede wszystkim przeszkadzają one generalnie w rozwoju chrześcijaństwa. Weźmy np. program budowy domów, którego autorem jest państwo indyjskie. Poprzez ten program państwo wspiera bardzo biednych ludzi, nie należących do żadnej kasty. Ale jeśli ktoś stał się chrześcijaninem, jest wyłączny z tej pomocy. I to jest właśnie krzywda, której doświadczają chrześcijanie. Kolping proponuje oczywiście alternatywne programy budowy domów dla swoich członków.
- Czy konkretne osoby z Rodziny Kolpinga były prześladowane?
Nie, na szczęście nikt z członków Rodzin Kolpinga dotychczas nie ucierpiał. Ale chrześcijanie generalnie są gorzej traktowani, wyłączani np. ze wsparcia. Oczywiście i tu na południu zdarzają się napady na kościoły i dochodzi do walk i potyczek. Ale jest to problem ogólnoświatowy, z którym jako Dzieło Kolpinga musimy się też zmierzyć. I jako Dzieło Kolpinga zawsze występujemy w obronie praw człowieka. A jeśli chodzi o wolność religijną, to chyba żadna ze wspólnot religijnych nie jest tak mocno prześladowana, jak wspólnota chrześcijańska. Pytanie brzmi, co powinniśmy zrobić jako chrześcijanie, w krajach, w których nie jesteśmy prześladowani, w obronie naszych współbraci, którzy są prześladowani. To jest bardzo ważne zadanie dla Międzynarodowego Dzieła Kolpinga.
-Czego życzyłby Pan Dziełu Kolpinga?
Mam dwa życzenia. Chętnie rozpocząłbym działalność kolpingowską w Chinach, jeszcze za mojej kadencji. To byłby bardzo ważny kraj, który z uwagi na rozwój gospodarczy, a co za tym idzie ogólnopolityczny – będzie ciągle zyskiwał na znaczeniu zarówno w sferze gospodarki, jaki i polityki. I byłoby dobrze, gdyby Kolping był tam obecny, aby móc wziąć udział w tym rozwoju. Po drugie, chciałbym, żeby nadal nam się udawało zapoznawać ludzi z ideą Adolpha Kolpinga, ponieważ sam w moim osobistym życiu doświadczyłem, jak bardzo ta idea może pomóc. Także w bardzo trudnych sytuacjach osobistych, które też przeżyłem. Jak bardzo wspólnota Rodziny Kolpinga, rodzinna wspólnota, może być solidarna, może nam pomóc.
I życzyłbym sobie, abyśmy tę konkretną pomoc, którą oferuje i może oferować Kolping, mogli umożliwić wielu osobom. Aby wiele osób zauważyło: To jest coś dla nas!
- Jak długo jest Pan sekretarzem generalnym?
Już 36 lat i jeszcze wolno mi 3 lata pracować na tym stanowisku.
- A co Pan będzie robił za 3 lata?
Wtedy włączę się z pełnym zaangażowaniem w działania mojej lokalnej Rodziny Kolpinga. Z jednej strony praca na płaszczyźnie międzynarodowej jest bardzo ciekawa i stawia wiele wyzwań, ale z drugiej strony chętnie przestanę się zajmować strukturami, posiedzeniami i statutami. Moim celem będzie konkretna pomoc: tu, w tym miejscu, jest konkretny problem, jak mogę pomóc temu człowiekowi, który stoi naprzeciw mnie, co mogę dla niego zrobić – to mój cel.
-Na zakończenie jeszcze chciałabym spytać, z czym kojarzy Pan Polskę?
Mam szczególnie przychylny stosunek do wszystkich słowiańskich krajów. Jeszcze jako dziecko czytałem dużo literatury słowiańskiej. Jestem trochę słowianofilem. Kraków zaskoczył mnie niesamowitym bogactwem kultury, które mogłem podziwiać. Zachwyca mnie gościnność Polaków. Z Polską związane są tylko pozytywne wrażenia.
- Czy można wiedzieć, co Pan czytał?
Na początku czytałem to, co zazwyczaj się czyta, czyli literaturę rosyjską: Dostojewski, Tołstoj, Turgieniew. Z polskich pisarzy znam Szczypiorskiego. Ostatnio czytałem jego książkę „ Amerykańska Whisky”, która zrobiła na mnie duże wrażenie.
- A kiedy ma Pan jeszcze czas na czytanie?
W nocy. Albo podczas podróży, gdy siedzę w samolocie czy na dworcu. Nigdy nie zdarzyło mi się podróżować bez książki.

 

Bardzo dziękuję za rozmowę
Rozmawiała Beata Harasimowicz


<<   Powrót do działu - Kolping a praca


wszelkie prawa zastrzeżone © Współpraca dla pracy 2009