Projekt współfinansowany przez Unię Europejską w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego
Z życia sieci...

„Od kiedy tu się wprowadziłam, moje życie stało się bardziej kolorowe”- rozmowa z Christine Leopold



Rozmowa z Christine Leopold – prezydent Dzieła Kolpinga w Austrii - o działaniach dla seniorów, samotnych matek z dziećmi i bezrobotnych.

- Od kilku lat Dzieło Kolpinga w Austrii pod hasłem „Wspólnie żyć” prowadzi wielopokoleniowy Dom Kolpinga. Czy możesz nam powiedzieć, jak powstała ta koncepcja i na czym ona polega?

Idea założenia takiego domu powstała w trakcie naszej kolpingowskiej pracy, a tym samym w wyniku wielowarstwowych działań społecznych Dzieła Kolpinga w Austrii. Rozwój społeczny coraz wyraźniej wskazywał na to, że rodzina, która dla Adolpha Kolpinga miała tak dużą wartość, stawała się coraz bardziej obciążona. Jeśli wcześniej wyzwaniem dla rodzin było znalezienie dobrego miejsca pobytu dla swoich dzieci - młodych ludzi, którzy daleko od domu uczyli się zawodu, tak dzisiaj jest im coraz trudniej znaleźć dobry dom dla swoich starszych rodziców. Myśl, aby połączyć te dwie kwestie społeczne i wspierać rodziny na początku i przy końcu ich drogi życiowej, wyniknęła z logicznych przemyśleń, że pozwoli to na zamianę dotychczasowych słabości na korzyści dla obu pokoleń.

Ks. Ludwig Zack - ówczesny prezes Związku – mocno tę myśl popierał znajdując dla tego modelu duże zrozumienie i wsparcie zwłaszcza ze strony władz  miasta Wiednia. Była to z jednej strony koncepcja Ludwiga Zacka, który prawie 40 lat kierował Dziełem Kolpinga w Austrii i zawsze miał wizjonerskie idee społeczne, a z drugiej strony byliśmy my – jego współpracownicy – zafascynowani tym, gotowi współtworzyć ten szczególny projekt wspólnego przebywania pokoleń. Od początku wszyscy współpracownicy byli bardzo zaangażowani. Były wśród nich osoby odpowiedzialne merytorycznie za działania na rzecz matek i dzieci oraz na rzecz młodzieży, a także osoby kierujące Dziełem Kolpinga w Austrii. Cały rozwój projektu, jakim był ten dom - zarówno od strony wizji i koncepcji, jak i jej realizacji aż po dzień dzisiejszy – powstawał dzięki udziałowi wszystkich.

- Jak rozwinęła się ta idea i co już zostało zrobione?

Na razie mamy tylko jeden taki dom w Wiedniu, oferujący pokoleniom wspólne mieszkanie. To Dom Kolpinga „Wspólnie żyć” w 10. dzielnicy naszej stolicy. Idea jest jednak tak przekonująca, że w chwili obecnej pracujemy nad drugim podobnym projektem. W czerwcu tego roku położono kamień węgielny pod drugi Dom Kolpinga „Wspólnie żyć”, w 2.dzielnicy - Wiedeń – Leopoldstadt.
Dom Kolpinga w dzielnicy Wiedeń –Leopoldstadt będzie gotowy do połowy marca 2011. Koszty całej inwestycji wyniosą 29,1 mln euro, a jedną trzecią kosztów poniesie Miasto Wiedeń. W nowym domu powstanie około 200 nowych miejsc pracy.

- Jak funkcjonuje Dom i jakie podejmuje działania dla konkretnych grup docelowych?

W Domu Kolpinga „Wspólnie żyć” w Wiedniu mieszka około 200 starszych osób wymagających opieki, 30 seniorów zajmujących apartamenty, którzy są w stanie w dużym stopniu sami zadbać o siebie, jak również matki samotnie wychowujące dzieci lub znajdujące się w trudnej sytuacji, dla których mamy 58 miejsc do zamieszkania. Oferta nowobudowanego Domu Kolpinga od roku 2011 będzie wyglądała podobnie.

Wspólne życie tak różnorodnych grup może funkcjonować tylko wtedy, jeśli są dopasowane struktury, zaczynając od architektury a kończąc na odpowiedniej filozofii życia i opieki. Tak więc w Domu Kolpinga „Wspólnie żyć”, jest na przykład własny dział pod nazwą „Jakość życia”, odpowiedzialny za przygotowywanie spotkań międzypokoleniowych, np. regularnych spotkań grupy „Starsi i Młodzi”, w Cafe-MIX, podczas świąt i koncertów, wykładów czy popołudniowego wspólnego śpiewania. Dom oferuje nie tylko spotkania międzypokoleniowe, ale także konkretne możliwości zatrudnienia dla osób, które nie zawsze były rozpieszczane przez życie. Pracę znajdują tu zarówno długotrwale bezrobotni młodzi ludzie jak i te kobiety, które są tu zakwaterowane. W ten sposób stopniowo odnajdują się na nowo w swoim życiu i próbują je samodzielnie kształtować, co też było jednym z celów księdza Kolpinga. Są tu też możliwości dla odrabiających służbę wojskową, jak i absolwentów „Wolontaryjnego Roku Społecznego”.

W życiu każdego starszego człowieka wiele rzeczy się zmienia i kończy, życie toczy się wolniej, a przestrzeń życiowa zmniejsza się czasami do rozmiarów jednego pokoju. Zwiększa się za to przestrzeń czasu, w którym może lub musi on rozmyślać sam nad wieloma sprawami, ale niekoniecznie chce nad nimi rozmyślać. Z tego powodu jest do dyspozycji pensjonariuszy zaangażowany zespół duszpasterzy pod przewodnictwem naszego dawnego prezesa ks. Ludwika Zacka, który jest gotów do rozmów na tematy związane z pytaniami ostatecznymi naszego istnienia.

 - Jak wygląda wspólne życie pokoleń w praktyce?

Na początku ważne jest, aby dobrze układało się wspólne codzienne funkcjonowanie. Próbujemy więc stworzyć ku temu jak najlepsze możliwości. Dlatego, aby pomóc w dobrym przeżywaniu spotkań międzypokoleniowych urządziliśmy cały dom, a szczególnie wejście, w jasny i przyjazny sposób. Dzieci wracają ze szkoły, pan w wózku inwalidzkim obserwuje scenę, w kawiarni siedzi kilka starszych dam na popołudniowej pogawędce. Kontkty między młodymi i starszymi wynikają same z siebie. Oprócz tego organizowane są specjalne dodatkowe spotkania. A to razem się gotuje, a to dzieci z sąsiednich szkół rozmawiają i rysują historie życiowe starszych ludzi, które inaczej zostałyby zapomniane. Jedna z pensjonariuszek raz mi powiedziała: „Od kiedy tu się wprowadziłam, moje życie stało się bardziej kolorowe”. I myślę, że takie odczucia ma wielu z naszych mieszkańców.

- Jak trafiają tu matki samotnie wychowujące dzieci. Czy macie tu dla nich specjalną ofertę?

W istniejącym Domu Kolpinga w Wiedniu mamy w sumie dla matek z dziećmi 58 miejsc w 18 mieszkaniach, w nowym domu będzie podobnie. Te kobiety są do nas kierowane przez naszego partnera – Miasto Wiedeń. 80% z nich pochodzi z domów dla kobiet prowadzonych przez miasto, w których mogą przebywać dosyć krótko, a do których uciekły przed przmocą. U nas mają możliwość uporządkowania swojego życia. Z jednej strony otrzymują one profesjonalną opiekę w dziale „Matka i dziecko”, a z drugiej strony przebywają w rodzinnej atmosferze naszego domu. Obie sprawy są niezwykle ważne. Zespół opiekunów składa się 3 dyplomowanych pracownic socjalnych i jednego psychologa dziecięcego. Spektrum spraw obejmuje interwencję kryzysową i doradztwo indywidualne, doradztwo prawne i opiekę w sprawach urzędowych, pomoc w wychowaniu dzieci i oferty kształceniowe, jak i wsparcie w powrocie do zawodu. Niektóre z matek mieszkających w Domu Kolpinga znajdują tu zarazem pracę – np. przy sprzątaniu lub opiece nad starszymi osobami

- W Domu Kolpinga angażowani są młodzi ludzie długotrwale bezrobotni. W jaki sposób trafiają do Kolpinga i jakie miejsca pracy tu znajdują?

Są tu dwie grupy długotrwale bezrobotnych młodych ludzi, którzy są kierowani do nas przez Urząd Pracy w Wiedniu - młode kobiety i mężczyźni w wieku od 15 do 25 lat, przygotowujący się tu przez 6 miesięcy do zawodu. Młodzi ludzie mają w tym czasie nauczyć się jak najwięcej - poczynając od najprostszych robót elektrycznych, poprzez prace remontowe, takie jak: malowanie pokoi czy naprawę sprzętu komputerowego, aż po prace kuchenne i ogrodowe. Ten dział jest szczególnie bliski pierwotnym zadaniom Kolpinga tj. polega na pomocy młodym rzemieślnikom.

- W jaki sposób pokrywane są koszty utrzymania? I jak długo mieszkańcy mogą tu przebywać?

Zasadniczo mieszkańcy w dużym stopniu uczestniczą w pokrywaniu kosztów swojego pobytu  w Domu Kolpinga „Wspólnie żyć” . Seniorzy płacą określony procent swojego dochodu (emerytury), a różnica dotycząca kosztów opieki pokrywana jest przez Miasto Wiedeń. Podobnie jest w przypadku matek, przy czym pobierana od nich opłata jest uzależniona od ich dochodów i jest ona bardzo niska. Dla seniorów czas przebywania w Domu jest nieograniczony, a matki mogą przebywać tu do dwóch lat.

- Czy przypominasz sobie jakieś szczególne sukcesy związane z prowadzeniem domu?

Z okazji 25 jubileuszu działalności dla samotnych matek z dziećmi postawiliśmy sobie pytanie, czy jest to aby powód do świętowania, bo w końcu chodzi tu o dramatyczny los każdej kobiety – zerwane relacje, przemoc, obciążenie psychiczne – to wszystko zawsze jest jego tłem. Ale ostatecznie stwierdziliśmy: „To jest powód do świętowania, ponieważ w ciągu tych 25 lat mogliśmy pomóc ponad 1000 kobiet z dziećmi w odnalezieniu swojego miejsca w życiu”. I kiedy dwie z tych kobiet podczas uroczystości zabrały głos i z pełną świadomością opowiedziały o swoim na nowo uzyskanym poczuciu bezpieczeństwa i dziękowały za to Kolpingowi ze łzami w oczach i za to, że je wsparliśmy na tej drodze -  było to dla nas największym sukcesem, o jakim tylko mogliśmy marzyć..

Podobnie jest ze starszymi mieszkańcami naszego domu. Od wielu wiemy, że dobrze im się u nas mieszka, a przeżywanie zmierzchu życia w Domu Kolpinga jest dla nich pięknym doświadczeniem. Ale problemów też mamy wiele – starsi ludzie borykają się z przeżyciami związanymi z koniecznością opuszczenia rodziny i muszą sobie z tym poradzić. Wyzwaniem jest dla nich radzenie sobie z tematem śmierci, odchodzeniem - to też jest wielkim wyzwaniem i dla pensjonariuszy i dla współpracowników.

- Jakie inne działania prowadzi Dzieło Kolpinga w Austrii?

Dla wielu Dzieło Kolpinga w Austrii jest znane jako związek, który prowadzi wiele domów, w dużej części, domów dla młodzieży. Zgadza się, ale to jeszcze nie wszystko o nas. Doszło bowiem oprócz tego wiele zadań. Nasz założyciel powiedział przecież: „Czasy pokażą Wam, co należy czynić”. Nasi członkowie zawsze dobrze rozpoznawali te potrzeby czasu, inaczej nasz Związek nie przetrwałby 150 lat pozostając przy tym w najwyższym stopniu aktualnym. Stworzyliśmy domy dla matek z dziećmi i domy dla kobiet, domy mieszkalne i warsztaty dla ludzi niepełnosprawnych, punkty pomocy i doradztwa dla uchodźców, centrum kryzysowe dla młodych ludzi i punkty opieki dla osób fizycznie i psychicznie chorych, zrealizowaliśmy projekty dla bezrobotnych Chodzi przy tym o cel, o dawanie ludziom odwagi uwierzenia we własne umiejętności i wzięcia swojego życia we własne ręce.
Nasza praca jest realizowana przez 62 Rodziny Kolpinga, do których należy około 12 000 członków z całej Austrii. Lokalne grupy są skupione w związkach diecezjalnych, które  z kolei zjednoczone są w Związku Dzieła Kolpinga w Austrii. W domach i instytucjach socjalnych Kolpinga w całej Austrii zatrudnionych jest 800 współpracowników. Naszą pracę wspiera też wielu wolontariuszy.

- Co spowodowało, że zdecydowałaś się zaangażować w Kolpingu i jak widzisz przyszłość Dzieła Kolpinga w Austrii.
 
Od momentu założenia naszego Związku wiele się zmieniło. Analogicznie do tego Kolping austriacki dokonał organizacyjnego i pokoleniowego skoku, nie pozbawiając się przy tym korzeni i nie zmieniając w istotny sposób głównych celów działania. I to jest to, co mnie w tej pracy najbardziej fascynuje. „Chcę zbierać wokół siebie ludzi, którzy mają odwagę dać coś z siebie i ze swojego otoczenia” – to liczyło się wtedy dla Adolpha Kolpinga i jest również dzisiaj motywem przewodnim wspólnoty, której jestem prezydentem od trzech lat. Jestem przekonana, że siła pojedynczej osoby i siła wspólnoty, Związku i potrzeba zrzeszania się również w przyszłości będzie jednoczyć kobiety i mężczyzn, chłopców i dziewczęta, aby jako siła sprawcza działać w Kościele i społeczeństwie.

Dziękuję bardzo za rozmowę.


Rozmawiała Beata Harasimowicz

<<   Powrót do działu - Kolping a praca


wszelkie prawa zastrzeżone © Współpraca dla pracy 2009