Projekt współfinansowany przez Unię Europejską w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego
Z życia sieci...

Płonie ognisko w lesie?...

Tym razem ognisko płonęło w Dębnie, a wkoło rozlegał się głośny, wesoły śpiew biesiadników.
Sieć brzeska została oceniona jako najprężniej działająca. Aby uczcić to wyróżnienie oraz podziękować wszystkim, którzy się do tego przyczynili, postanowiłam zorganizować „spotkanie przy kiełbasce”. Na spotkaniu nie zabrakło oczywiście przedstawicieli Związku Centralnego. Pomimo nawału prac oraz wysokiej temperatury, zaszczyciły nas swą obecnością: Pani Beata (koordynatorka projektu) oraz Ania (specjalistka ds. promocji). To dowód, że zawsze i w każdej sytuacji możemy na nich liczyć.  Zaproszenie przyjął również pan Józef Pabian, przewodniczący Rodziny Kolpinga w Brzesku. Dla podkreślenia uroczystego charakteru spotkania został zaproszony pan Piotr Janiszewski, który jest śpiewakiem opery krakowskiej (jest jednym z dwóch znanych basów w Polsce). Spotkanie dało mi możliwość publicznego wyróżnienia osób, które swej pracy oddają się z pasją. W dowód uznania otrzymali ode mnie symboliczne aniołki. Wśród nagrodzonych znaleźli się: Bogusia, Ola i Marian.

Bogusia (parafia Słotwina): we wszystko co robi, wkłada serce. Cenię jej zapał oraz „artystyczną duszę”, prowadzi scholę, pisze wiersze, robi piękne aniołki na szydełku i wiele innych pięknych rzeczy, pracuje zawodowo i ma jeszcze siłę na pracę społeczną w parafii. Podziwiam, kiedy znajduje na to wszystko czas.
Ola (RK Dębno): na niej można polegać w każdej sytuacji, zawsze jest chętna do pomocy, robi to zawsze bezinteresownie, a w dodatku z uśmiechem. Prowadzi świetlicę, a uczestnicząca w zajęciach  młodzież darzy ją dużą sympatią i zaufaniem. 
Marian (Zawsze Aktywni):, jest naprawdę aktywnym członkiem sieci, uczestniczy we wszystkich spotkaniach czynnie włączając się w nasze działania. Widać, że wszystko robi z pasją, dla niego nie ma rzeczy niemożliwych. Na co dzień pracuje z osobami niepełnosprawnymi, zawsze ciepło mówi o swych podopiecznych i ma im tyle do ofiarowania. Jest jedynym mężczyzną w naszej „sfeminizowanej” sieci.
Świetlice w Maszkienicach i Dębnie otrzymały w darze po książce na dobry początek naszej współpracy, która - jak myślę - wkrótce zaowocuje wspólnym projektem na rzecz świetlic. Książkę otrzymały również najmłodsze członkinie naszej sieci: Bernadeta, Marzena i Monika.
Słowa podziękowania kieruję również do wszystkich członków sieci. Każdy z nas jest inny, mamy różne doświadczenia i umiejętności dzięki czemu nasza „sieć” jest wyjątkowa i tworzymy zgrany zespół.

A teraz może tak mniej oficjalnie opowiem jak było.
Na miejsce spotkania wybrałam Dębno, nie bez przyczyny. Po pierwsze działająca tam Rodzina Kolpinga jest partnerem sieci, po drugie jesteśmy zaprzyjaźnione z panią Olą -  przewodniczącą Rodziny, a po trzecie mają tam idealne warunki na tego typu przedsięwzięcia.
Gdy planowałyśmy ognisko, to nie przewidziałyśmy, że będzie to aż tak upalne popołudnie. Żar lał się z nieba, było chyba ponad 30 0 C. No cóż, goście zaproszeni, muzykanci instrumenty stroją,… decydujemy: grill. Zamiast ogniska, koło zamku zrobimy grilla, koło „organistówki” (tak potocznie nazywany jest budynek, gdzie obecnie ma siedzibę Kolping w Dębnie). Jest taki żar, tak gorąco, a my szukamy chętnego do pieczenia kiełbasek. Nikt się nie zgłasza, nikt nie ma ochoty piec się razem z kiełbaskami. Żartujemy, wymyślamy różne gry, aby kogoś w to zajęcie „wrobić”. Sytuację ratuje oczywiście Ola i Marysia. Piotr przyszedł na spotkanie z akordeonem i śpiewnikami, okazało się, że większość uczestników spotkania lubi śpiewać. No i się zaczęło, śpiewom nie było końca… Okazało się że „moja sieć” i osoby z nami zaprzyjaźnione są uzdolniona muzykalnie. Mamy wśród nas saksofonistę, akordeonistę oraz gitarzystę i wspaniałych wokalistów. Więc się nie martwię …mogę założyć zespół muzyczny.
Na zakończenie jeszcze taka mała dygresyjka.
Jeśli się zaprasza na kiełbaskę to trzeba ją zakupić, aby ją zakupić trzeba mieć pieniążki… Jak nam wszystkim wiadomo projektodawca nie przewidział na takie działania funduszy, ale zapewnił nam szkolenia, na których nauczono nas, jak je pozyskiwać.

Dziękuję wszystkim sponsorom:
Pani Krystynie Augustyn właścicielce Hotelu - Restauracji „August”,
Pani Aleksandrze Bilińskiej właścicielce Firmy „Stanbud”,
Pani Teresie Migdał właścicielce Kwiaciarni „Gardenia”,
Panom Andrzejowi i Janowi Możdżeniom współwłaścicielom Księgarni „Dom Książki”

                                                                                  Grażyna Rzepka - Płachta
                                                                                    Animator lokalny projektu

<<  Powrót do działu - Z życia sieci



wszelkie prawa zastrzeżone © Współpraca dla pracy 2009