Projekt współfinansowany przez Unię Europejską w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego
Z życia sieci...

Czas na Polkę

„Pańskie doświadczenie wygląda bardzo interesująco, ale zanim zaproponuję Panu pracę muszę zadać jeszcze jedno ważne pytanie: Czy zamierza Pan zajść w ciążę?” Do tego jeszcze krótki komentarz: „To pytanie powinno być absurdalne nie tylko w stosunku do mężczyzn, ale także do kobiet”. W niektórych miastach w Hiszpanii można zobaczyć plakaty, na których dwóch mężczyzn prowadzi przytoczoną rozmowę. W ten sposób na hiszpańskich ulicach rozgrywa się walka o równość szans kobiet i mężczyzn na hiszpańskim rynku pracy.

    Nieefektywny pracownik?

    Trudno polemizować ze stwierdzeniem, że sytuacja kobiet na rynku pracy nie jest prosta. Sytuacja taka ma miejsce nie tylko w kraju machos i torreadorów, ale także w Polsce. Kobiety, chociaż są statystycznie lepiej wykształcone niż mężczyźni, jak również chętniej uzupełniają wiedzę i podnoszą kwalifikacje, od samego początku są stawiane przez pracodawców na straconej pozycji. Trudniej im znaleźć stałą pracę, trudniej awansować, za to łatwiej otrzymać niższe wynagrodzenie czy zająć pierwsze miejsce na liście osób do zwolnienia. Pracodawcy są przekonani, że obowiązki związane z troską o rodzinę osłabią efektywność pracy kobiet, więc unikają związanego z tym ryzyka. Sytuacja ta jest tym bardziej skomplikowana, że negatywne nastawienie pracodawców wzmacniane jest istniejącym w społeczeństwie dość pokrętnym myśleniem na temat roli współczesnej kobiety. Z jednej strony dla większości Polaków i Polek jest czymś zupełnie naturalnym, że współczesna kobieta pracuje i zarabia, a jej zarobki stanowią istotny wkład do domowego budżetu. Jednak z drugiej strony w społeczeństwie ciągle panuje przekonanie, że to mężczyzna powinien zarabiać, a do kobiety należy troska o dom i rodzinę. Z jednej strony uznaje się prawo kobiet do realizacji swoich ambicji zawodowych, z drugiej oczekuje się od nich pełnienia tradycyjnej roli. W związku z tym kobieta nie tylko staje się „nieefektywnym pracownikiem”, bo pochłania ją troska o dom i rodzinę, ale także „nie musi” dobrze zarabiać, bo od tego jest mąż. Pracodawca staje więc przed prostym wyborem. Szukając pracownika często wybierze mężczyznę a nie kobietę, chyba że kobieta będzie miała dużo lepsze kwalifikacje. Na szkolenie częściej wyśle pracownika, nie pracownicę, chyba że kobieta będzie wyjątkową profesjonalistką. Podobnie z awansem i podwyżką – zwykle wiadomo, kto dostanie.
    Większe wymagania
    Od kobiety oczekuje się bycia w pełni wydajną zarówno na polu zawodowym, jak i rodzinnym, a w związku z tym stawia się jej dużo większe wymagania. Dlatego kobiety, które z różnych przyczyn nie są aktywne zawodowo, mają trudności z zaistnieniem na rynku pracy. Na przeszkodzie staje im nie tylko dyskryminujące podejście niektórych pracodawców, czy też brak umiejętności poruszania się po rynku pracy. Ważną barierą do sforsowania jest brak wiary w to, że uda im się pokonać wysoko postawioną poprzeczkę wymagań oraz sprostać zawyżonym oczekiwaniom. Dlatego nie ma się co dziwić, że kobiety stanowią ponad połowę ogółu osób bezrobotnych, jak również większą część grupy nieaktywnej zawodowo.
    Projekt „Teraz Polka”
    Ta specyficzna sytuacja wymaga wszechstronnego podejścia do problemu bezrobocia wśród kobiet i właśnie takie wszechstronne wsparcie otrzymały beneficjentki projektu „Teraz Polka – wyrównywanie szans na rynku pracy” realizowanego przez Dzieło Kolpinga w okresie  15.09.2006-14.11.2007 r. Projekt, współfinansowany przez Unię Europejską w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego, skierowany był do 300 bezrobotnych i poszukujących pracy kobiet zamieszkujących województwo małopolskie. Realizowany był w pięciu Centrach Wsparcia Kolping-Praca w Brzesku, Chełmku, Krakowie, Porębie Żegoty i Wadowicach. Projektodawcy postanowili zmierzyć się z najbardziej palącymi problemami: zaktywizować kobiety, nauczyć je poruszania się po rynku pracy oraz dostosować ich kwalifikacje do potrzeb tego rynku. Stąd też w projekcie znalazły się elementy doradczo-psychologiczne, szkolenia zawodowe oraz wolontariat pozwalający nabyć doświadczenie. Doradztwo zawodowe miało na celu zmianę podejścia kobiet do poszukiwania pracy oraz wzmocnienie poczucia własnej wartości. Składało się z indywidualnej rozmowy doradczej, w trakcie której rozpoznawane były potrzeby zawodowe beneficjentek oraz części psychologiczno-aktywizującej. Część psychologiczna – nakierowana była na zamianę postawy z negatywnej, pasywnej na aktywną, uświadomienie możliwości wpływania na swoją sytuację zawodową, poznanie słabych i mocnych stron oraz wzmocnienie poczucia własnej wartości. Z kolei część aktywizująca wyposażała beneficjentki w umiejętność poruszania się po rynku pracy. Ścieżka doradcza kończyła się diagnozą dotyczącą potrzeb szkoleniowych beneficjentek i w razie wystąpienia takiej konieczności zaoferowaniem adekwatnego kursu zawodowego. Kursy dobierane były indywidualnie w oparciu o zapotrzebowanie lokalnego rynku pracy zdiagnozowane m.in. na podstawie publikacji małopolskiego WUP „Ranking zawodów deficytowych i nadwyżkowych w województwie małopolskim w I półroczu 2005 r.”. Beneficjentki otrzymywały również pomoc w poszukiwaniu pracy, miały możliwość skorzystania z Internetu w celu przygotowania i złożenia dokumentów aplikacyjnych, a także dostęp do ofert pracy zbieranych przez pracowników i wolontariuszki Centrów. Warto podkreślić, że wolontariuszkami były beneficjentki projektu, które w ten sposób miały szansę na pokonanie bariery alienacji oraz zdobycie doświadczenia związanego z rynkiem pracy.
Rezultaty projektu
Projekt przyniósł zakładane rezultaty. Wsparciem zostały objęte 444 kobiety. Zorganizowano 51 kursów, które ukończyło 297 beneficjentek. Każdy kurs trwał średnio 137 godzin. Największą popularnością cieszyły się kursy związane z pracą biurową (obsługa biura i sekretariatu, sekretarka-asystentka), handlem (sprzedawca, warsztat profesjonalnego handlowca) oraz działalnością usługową (kosmetyka, manicure-pedicure, wizaż i stylizacja, fryzjerstwo, opieka nad osobami starszymi i dziećmi, florystyka). W projekcie założono, że w ciągu sześciu miesięcy po zakończeniu działań projektowych 120 kobiet znajdzie pracę, tymczasem już na dzień zakończenia projektu pracowało 129 kobiet (119 na podstawie umowy o pracę, 7 na podstawie umowy zlecenia, a 3 na podstawie umowy o dzieło).  99% Beneficjentek uznało otrzymane wsparcie za adekwatne, ale ważniejsze od danych liczbowych są opinie uczestniczek zawarte w ankietach podsumowujących. Oto niektóre z nich: „Odważniej potrafię poruszać się po rynku pracy”. „Zaangażowanie i zainteresowanie zespołu pomogło mi uwierzyć we własne umiejętności i siły, za co jestem zespołowi Kolpinga niezmiernie wdzięczna”. „Odkryłam świat, w którym mogłabym się realizować i czerpać z niego dla własnej i innych satysfakcji”.

Uwierzyć w kobiety
Od zakończenia realizacji projektu minęły dwa lata. W tym czasie w Polsce następowało wiele zmian. Zmieniały się nastroje społeczne, koniunktura gospodarcza, partie rządzące, poziom dochodów czy zadowolenie z życia. Tylko jedna rzecz pozostała niezmienna - miejsce Polki na rynku pracy. Chociaż równe traktowanie mężczyzn i kobiet jest zapisane w polskim ustawodawstwie oraz coraz dokładniej precyzowane jest przez unijne wytyczne, tak naprawdę istnieje tylko na papierze. Nie pomogą tu odgórne zarządzenia, procentowe określanie udziału kobiet, dostosowywanie nazw stanowisk do płci, ani nawet konkursy na przyjazne firmy. Dopóki nie zmieni się pokutujący w społeczeństwie sposób myślenia, dopóki nie zmieni się nastawienie pracodawców, równość szans kobiet i mężczyzn pozostanie mrzonką, a przecież nie trzeba wiele, tylko odrobiny dobrej woli. Nie chodzi przecież o to, żeby zacząć pytać mężczyzn czy planują ciążę, ale o to by uwierzyć w kobiety.


Kinga Partyka


<<   Powrót do działu - Kolping a praca


wszelkie prawa zastrzeżone © Współpraca dla pracy 2009